Jedną ręką pchałam wypchany po brzegi wózek produktami z Walmartu, a drugą wrzucałam podekscytowana kolejne niezbędne mi do życia rzeczy. Z czoła kapały mi kropelki potu i to nie z powodu upału, który tam panuje, ale z wysiłku, który napawał mnie poczuciem spełnienia. W głowie dudniały mi słowa mojego męża: „Prawdziwa baba” oraz mojej siostry: „Masz tylko dwie duże walizki”. Wreszcie wybrałam „tylko” kilka rzeczy, które naprawdę się opłacało kupić.

SUPPLEMENTS

Dlaczego o tym wspominam?… bo jedną z rzeczy, które kupiłam na tak zwany zapas, były witaminy. Moja siostra, gdy wpadała w odwiedziny, przywoziła ze sobą wielkie pudełka z suplementami czy środkami przeciwbólowymi (jakież to praktyczne!), zawsze byłam pod wrażeniem, że za tak małą cenę (10 dolarów), można kupić suplementację witaminową na 140 dni (jakież to krakowskie!) – czyli prawie 5 miesięcy (parę razy zapomnisz i będzie więcej niż na 5 miesięcy!), więc jak tylko była okazja to  szukałam możliwości zakupu tych tabletek, ale wracając do absurdów, zauważyłam, że ilość witaminy D była bardzo wysoka, jak na tego typu tabletki (1000 IU=25 ug). Dla porównania u nas w tabletkach tej samej firmy jest 400 IU=10 ug. W czasach rozkwitu technologicznego, gdzie większość ludzi pracuje w biurach przez ponad 8 godzin dziennie, nie jesteśmy w stanie wytworzyć w naszym organizmie odpowiedniej ilości witaminy D, w związku z brakiem światła słonecznego, więc musimy (chcemy!) ją suplementować. Media nagłaśniają jaki zbawienny wpływ ma witamina D w codziennym, prawidłowym funkcjonowaniu. Mimo że Las Vegas jest słonecznie i bezchmurnie to „po polu” po prostu się nie chodzi, grozi to spaleniem i zamianą w pył. Wsiadając do samochodu w garażu, kolejnym celem podróży jest zazwyczaj parking podziemny… i tyle cię słońce widziało, co przez szybę samochodu co najwyżej, ale jest to solidna bariera. Letnią porą jest bardzo gorąco, nie da się swobodnie wybrać na spacer, bo dosłownie można się ugotować. Mało kto korzysta z transportu publicznego. Chcąc zażyć kąpieli słonecznej, położyłam się na leżaku o 10:00 (a. m.!), ale wytrzymałam może 15 minut, oczywiście smarując się wcześniej kremem z wysokim filtrem, który, tak czy siak, uniemożliwia syntezę witaminy D.

AIR CONDITIONING

Kolejną rzeczą, do której nie mogłam się przyzwyczaić była klimatyzacja, która jest wszechobecna, paradoksalnie w sklepach i centrach handlowych jest tak zimno, że przy ponad 40 stopniach, wychodząc na zewnątrz, warto się dodatkowo przyodziać i założyć długie spodnie, bo amplituda temperatur np. na parkingu i w sklepie jest tak duża, że można dostać dreszczy i gęsiej skórki, (było to bardzo niekomfortowe dla mnie!). Początkiem mojego pobytu w USA, gdy wychodziliśmy na zakupy, czy do Casina, czy gdziekolwiek indziej, ubierałam krótkie shorty i bluzeczkę na ramiączkach, ale bardzo szybko nauczyłam się brać ze sobą również grubą bluzę i koc dla Nel. Także jadąc na zakupy, wyglądałyśmy, jakbyśmy wybierały się na biwak, biorąc pod uwagę dodatkowo, kosz z jedzeniem i gorącą wodą do mleka dla Nesesity.

LOTTO

W drodze powrotnej, przecinając granice dwóch stanów, zobaczyłam po lewej stronie pustynnej drogi, bliżej nieokreślony swoją przydatnością budynek, niby to Casino, niby sklep (nie wiadomo!). Moja siostra, zauważając, że zwróciłam na niego uwagę, powiedziała: „Tutaj jeździmy puścić sobie lotka”. Na co zrobiłam wielkie oczy, bo kto „normalny” jedzie kilka set kilometrów puścić sobie lotka, ale okazuje się, że są tacy hobbiści i znalazłabym ich się w Las Vegas całkiem sporo. Okazało się, że przez wzgląd na nadmiar hazardu w Nevadzie loteria jest zakazana, więc jak komuś przyśnią się TE cyfry, które na pewno zostaną wylosowane to jedzie z Nevady do Kalifornii, żeby wygrać te miliony. Ja jednak pozostałam wierna grze w Casino.

Z pewnością znalazłabym więcej absurdów, wrócę kiedyś do tego tematu. Jak podoba Ci się to co robię, w jakiś najmniejszy chociaż sposób, zostaw po sobie ślad <3

Leave a Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *