Dziecko, Psychologia, skok rozwojowy

I nawet do kibelka nie mogłam iść sama…

Tydzień za tygodniem niesie nowe niespodzianki, czasem dobre, ale niekiedy, aż włos się jeży na głowie od nadmiaru hormonu stresu w moim organizmie. Ostatnio, moja Królowa przez większość czasu byla niezadowolona i sama nie wiedziała czego chce, zrzucałam to oczywiście na zęby, no bo o cóż innego może takiemu maluchowi chodzić… a za high need baby to nigdy jej nie uważałam. Drzemki Nel trwały chwilunię, może pół …

Continue Reading