DIY, FIT, Przepisy, zdrowie

Kiełki, czy rzeczywiście są takie zdrowe?

Powłócząc nogami po jednym z krakowskich sklepów, którego hasło nawołuje do urządzania i remontów, czekałam wiernie, jak Pan Domu wybierze sobie kolejny do kolekcji zestaw wierteł, tak wąskich, że spokojnie mogłyby posłużyć za stos wykałaczek. Fakt, faktem pewnie i tak do niczego innego się nigdy nie przydadzą…

Lubię przechadzać się po dziale ogrodniczym, pewnego razu zobaczyłam pięknie wyeksponowaną, tryskającą zdrowiem i przecudną zielenią, kiełkownicę, wraz z zestawem przeróżnych nasion. I co… jak każda baba „musiałam ją mieć”. Oczywiście nie obyło się bez uwag, że jestem jak sroka i muszę mieć „wszystko, co się świeci i fajnie wygląda”. Promując w domu zdrowe odżywianie, nie zastanawialiśmy się długo czy ją kupić (ok. 30 – 50 zł), czy nie… i tak, kiełki stały się naszym codziennym dodatkiem do wszelakich posiłków.

Nasion było bez liku, począwszy od znajomej rzeżuchy, lucerny i rzodkwi po nasiona bardziej specyficzne dla kuchni wschodniej, fasoli mung, soi i soczewicy. Nasiona bardzo szybko wzrastały, nie skupiając przy tym dużo mojej uwagi, wystarczy je tylko nawadniać. W 2 lub 3 dni, mogę cieszyć się zbiorem mojej małej domowej uprawy. Dodaję praktycznie do każdej potrawy… na śniadanie-kolacje-podwieczorek, do kanapki oraz do obiadowej sałatki, często wrzucam je do zup, gulaszu i zapiekanek.

Kiełki lucerny i rzodkiewki jest bogata w żelazo, potas, jod, magnez, wit. A, E, B12 oraz C. Przyspieszają przemianę materii, zapobiegają anemii, podnoszą odporność organizmu. Zawierają także lecytynę i siarkę, przeciwdziałają wypadaniu włosów i łamaniu paznokci. Dodatkowo zapobiegają chorobom serca i osteoporozie. A co najważniejsze, są bardzo szybko przyswajalne przez organizm.

Soja jest bogata w wit. A, B, kompleks C, E, H, K, PP i aminokwasy. Zawierają także wapń, żelazo, magnez, potas, siarki i wiele mikroelementów. Kiełki soi są również bardzo łatwo przyswajalne, mają trochę wolniejszy wzrost, ale są bardzo smaczne.

Fasola mung i soczewica posiadają dużo białka, wit. A, B, C, E i K i soli mineralnych. Obniżają poziom złego cholesterolu i ciśnienia krwi, zapobiegają chorobom serca i nowotworom. Wspomagają także w leczeniu schorzeń cukrzycy, kamicy żółciowej, miażdżycy. Samo dobro.
Juliś jako niejadek, nie zje kiełków na surowo, ale przemycam je w zupach typu krem – brokułowej tudzież z dyni, albo pastach do kanapek.

Przepis na sałatkę z kiełkami sojowymi, jeden z moich ulubionych.

Składniki:

20 dag szynki drobiowej – pokroić w kostkę

10 dag kiełków sojowych

10 dag selera konserwowego

puszka kukurydzy

2 jajka

pęczek szczypiorku

łyżka majonezu

pół cytryny

sól i pieprz

WYKONANIE:

Szynkę wymieszać z kiełkami, selerem i  kukurydzą i skropić sokiem z cytryny. Dodać majonez i dodać posiekany szczypiorek, doprawić do smaku. Ugotowane jajka pokroić w niewielkie kawałki i ułożyć na sałatce. Smacznego!

Jeśli macie podobne wrażenia, podzielcie się nimi, chętnie przygarnę przepis na jakąś super pastę kiełkową.